czwartek, 6 grudnia 2012

Rozdział II

O 9 on zaczął się wiercić. Odwróciłam się do niego twarzą. Haha jego miny nigdy nie zapomną, gdy mnie zobaczył. Momentalnie odskoczył
-Przepraszam cię, obiecałem sobie, że nie będę już brał dziewczyn na jedną noc, by się z nimi przespać, ale to silniejsze ode mnie
-Spokojnie, do niczego nie doszło- uśmiechnęłam się
-Uffff… Eeee a przypomnisz mi swoje imię.?
-Głuptasie nawet jeszcze o nie, nie pytałeś. Nazywam się Agnieszka, ale mów Aga.
-Pięknie imię, dla równie pięknej dziewczyny.
-Dzięki.- powiedziałam rumieniąc się
-Chodź na dół piękna, zrobimy sobie śniadanie.
-Dobrze-przechodząc obok szafy spojrzałam w lustro. Nie było źle, nawet włosy nie były rozkopane. W salonie siedzieli jeszcze czterej inni .
-Harry znowu laskę przeleciał- odezwał się brunet gwiżdżąc
-Zamknij się-powiedziałam oburzona jego zachowaniem
-A co źle gadam?
-Tak owszem, pieprzysz głupoty kurwa
-Dobra, nie unoś się już tak, złość piękności szkodzi.- Posłałam mu tylko moje zabójcze spojrzenie.
-Dobra, już pójdę. Pa Eeee… nie wiem jak macie na imię, ale mniejsza o to i tak się już nie spotkamy. Cześć Harry i dzięki na fajny wieczór i noc.
Gdy weszłam do domu poczułam taką pustkę. To dziwne, ale chciałabym przytulić teraz Harrego. Postanowiłam dzisiaj znowu pójść do tego samego klubu. Chciałabym go tam spotkać. Prawdę mówić cały dzień spędziłam przed telewizorem. O 19 poszłam się przygotować. O dziwo nie zajęła mi to dużo czasu. Na dworze było ciepło. Tym razem ubrałam krótkie spodenki i bluzkę odkrywającą prawie wszystko. Tak samo jak dzień wcześniej podeszłam do baru i zamówiłam tego samego drinka. JEST.!! W oddali dostrzegłam Stylesa. Był sam.! Widok przysłoniło mi zbiorowisko płci męskiej zbierającej się wokół mnie. Zaczęli zaczepiać. Szybko uciekłam z tam  tond i rzuciłam się na szyję loczkowi.
-Nie wiesz jak tęskniłam
-Ja też, nie wiesz jak bardzo- zaczęliśmy się namiętnie całować. – Może nie znam cię długo, ale wiem, że jesteś wyjątkowa. Idziemy do mnie, czy do ciebie.?
-Chodź do mnie-droga zajęła nam 5 nim. W domu usiedliśmy na kanapie.
-Powiesz mi czym się zajmujesz, albo co jest twoim hobby.?
-Lepiej pokażę- stanęłam bokiem do niego i zrobiłam przejście w przód, potem w tył i szpagat.
-Trudne to.?-zapytał
-Dla mnie nie, już nie
-Ile już ćwiczysz.?
-Około 12 lat.
-Jesteś niesamowita.
-Dziękuję
-Aga ja za 3 dni jadę do mamy, a tam odbywa się konkurs gimnastyczny, tylko musisz sobie załatwić drugą osobę i zgłoszę cię. Co.?
-To świetny pomysł. Zadzwonię do mojej koleżanki z Polski- pogadałam na chwilę z Nikolą-zgodziła się jutro powinna tu być. Będę musiała wymyślić nowy układ ale spoko.
-Dobra zadzwonię do mamy i zgłosi was, a za trzy dni jedziecie ze mną.
-Świetnie.
-Eee… mam do ciebie takie pytanie
-Tak.?
-Zostaniesz moją dziewczyną.?
-Jasne- pocałowałam go. Nie długo po tym poszliśmy spać. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz