O 10 Harry poszedł do domu, a ja oczekiwałam przybycia
Nikoli. Wreszcie o 14 przyjechała. Od razu zaczęłyśmy przygotowania. Z racji
tego, że dłużej trenuję i jestem troszkę od niej lepsza ustaliśmy, że to ja
zrobię wszystkie akrobacje. Szło nam dobrze.
Tak nam minęły 2
dni… W dzień wyjazdu szybko się spakowałam. O 15 podjechał po nas Harry. Nie
jechałyśmy długo, może półtorej godziny. Jego mama przywitała nas ciepło. Przy
obiedzie lepiej się poznałyśmy.
-Jak masz na imię i twoja koleżanka
-Jestem Aga, a to jest Nikol.
-Długo ćwiczycie akrobatykę.?
-Ja od 12 lat, a Niki od 9.
-To długo
-Nawet- wtedy ktoś wszedł do domu.
-Poznaj to kuzyn Harrego Nathan- przedstawiła wysokiego
bruneta o niebieskich oczach.
-O której to.?-zapytałam
-Za godzinę wychodzimy
-Spoko.
-Gdzie?-zapytał zdezorientowany Nathan
-Na turniej akrobatyczny.-wyjaśniła Anne
-Bierzecie udział.?-teraz pytanie skierował do mnie
-Tak- odezwała się Niki
-Super
Cały obiad ten cały Nathan cały czas spoglądał w moją
stronę. Kurde co jest.?
Stresowałam się trochę. Gdy zaczęłyśmy nasz układ trema
minęła(http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=l6XZRJTlMJc&feature=endscreen)
( od 0 do 2:30)
fajne . wpadnij do mnie : http://lets-dance-for-a-while.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń